Soczewica

Królowa sezonu jesienno-zimowego, który, chcemy czy nie, zbliża się już do końca. Zupa lub sałatka z soczewicy to wspaniałe, smaczne, syte, pełne protein i żelaza danie. Nasi zaalpejscy sąsiedzi wprost ją uwielbiają.

Co ma wspólnego z sylwestrem?

Soczewica jest niekwestionowaną bohaterką menu’ nocy sylwestrowej, bo przynosi szczęście, a wszyscy, którzy ją jedzą mogą oczekiwać w nowym roku bogactwa i prosperity. Dlatego też nigdy nie wolno odmówić talerza soczewicy. Przynosi dobrobyt, jest zdrowa, smaczna, pożywna, bogata w sole mineralne, witaminy i proteiny, zawiera mało tłuszczy.

W okresie Bożego Narodzenia i Nowego Roku Włosi zjadają około 10.000 ton soczewicy, by tradycji stało się zadość. Ma to swoje źródło w dalekiej przeszłości. Starożytni Rzymianie podarowywali sobie z początkiem Nowego Roku woreczek soczewicy, który noszono przy pasku. Drobne ziarenka soczewicy przypominają monety, życzono sobie nawzajem, aby ten woreczek zamienił się w gotówkę.

Soczewica w Starożytności

Poza tym w czasach Starożytnego Rzymu soczewica była prostym pożywieniem, ale bardzo cennym w diecie zwłaszcza tych, którzy nie mogli sobie pozwolić na jedzenie mięsa.

Soczewicę znano i jedzono już w epoce neolitycznej. Było to pierwsze warzywo strączkowe uprawiane i pierwszy gotowany posiłek. Jej uprawa znana była w Starożytnym Egipcie, gdzie wody Nilu czyniły qłł, Pelusio, wypłynęły statki z soczewicą, aby zawieźć ją do Grecji.

Przez setki lat były jednym z podstawowych przedmiotów handlu krajów basenu Morza Śródziemnego. Były cenione zarówno przez Greków jak i przez Rzymian.

„Mieszane uczucia”

Jak każda celebrytka, soczewica, ma oczywiście swoich zwolenników i przeciwników.  Pliniusz opisywał jej właściwości odżywcze, Artemidor twierdził w swoim senniku, że przynosi żałobę i przykrości. Renesanowy lekarz Petroniusz zalecał dietę na bazie soczewicy tym, którzy chcieli wieść życie skromne i spokojne. Na dworze Ludwika XIV stała się pożywieniem dla królewskich koni. Aleksander Dumas też nie miał o niej zbyt dobrego zdania, w swoim „Wielkim Słowniku Kuchni” z 1873 roku mówi, że jest to jedno z gorszych dań. Przez długi czas zwana była „mięsem ubogich”. Dziś natomiast przeżywa czas świetności, i to nie tylko w kuchni włoskiej czy greckiej, ale również w polskiej.  

My corocznie już od wielu lat zgodnie z tradycją jemy zupę z soczewicy 31go grudnia. W tym roku masz szansę do Nas dołączyć!

One thought on “Soczewica”

  1. Jagoda
    Odpowiedz

    Jagoda

    Nie wiedziałam o tej tradycji sylwestrowej. Gotuję zupę z soczewicy gdy nadchodzą mrozy. Syci i rozgrzewa, a przepis jest banalnie prosty:)
    Zapamiętam, żeby zrobić na 31.12

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *